Luksus, imprezy, upadłość – a teraz śmierć: Samodzielnie wypracowany milioner (†34) zmarł nagle
Wiedeń (Austria) – Wiedeński Instagram‑gwiazda i przedsiębiorca nieruchomości Mike Maschina zmarł nagle w wieku 34 lat.
Jak donosi austriacka gazeta codzienna „Heute”, Mike Maschina zmarł już 9 lutego zupełnie niespodziewanie. Przyczyna śmierci nie została dotąd ujawniona. Wtorku został pochowany w gronie najbliższej rodziny.
34‑letni mężczyzna przez lata budował w mediach społecznościowych wizerunek błyskotliwego samodzielnego milionera, po czym nagle wycofał się z życia publicznego.
Wyróżniając się efektownymi samochodami, kosztownymi podróżami i hucznymi imprezami, przyciągał uwagę przez lata i był podziwiany przez ponad 90 000 obserwujących go na Instagramie.
Mike miał długi w wysokości około pięciu milionów euro.
Obok życia w świetle reflektorów próbował także wstrząsnąć rynkiem nieruchomości w świecie cyfrowym: dzięki aplikacji „Immomatch” chciał łączyć osoby poszukujące mieszkań w stylu Tinder.
Jednak po początkowym sukcesie nastąpił upadek: kilka projektów popadło w kłopoty, jego firma Ruma Estate złożyła wniosek o upadłość, a prywatnie podobno zgromadził długi w wysokości około pięciu milionów euro.
Według Instagrama ostatnio mieszkał na Bali, ale prawie nie pojawia się już na swoich kanałach w mediach społecznościowych.