Koty przygarnięte razem dziewięć lat temu: co się teraz dzieje, jest niepokojące.
LaSalle (Illinois/USA) – dziewięć lat temu zostały razem adoptowane – a teraz ponownie trafiły razem do schroniska. Historia obu kotów Natalie i Sunshine porusza internautów w internecie do łez.
W poście na Facebooku , udostępnionym we wtorek przez „Safe House Animal Rescue League”, pokazano dwie kotki – jedną pomarańczową i drugą trójkolorową – tak, jak wyglądały, gdy przed dziewięcioma laty wpadły do schroniska jako kocięta. Wtedy nikt nie przypuszczał, jakie smutne przeznaczenie ich czeka.
Organizacja ratunkowa opisuje tę historię jako jedną z najbardziej rozdzierających serca sytuacji ostatnich dni.
W podpisie pod zdjęciem czytamy: „Ostatni raz widzieliśmy te dwie słodkie buzie około dziewięciu lat temu. Zostały adoptowane razem jako kocięta, a teraz, mając około dziewięciu i pół roku, zostały bez własnej winy zwrócone do naszego schroniska.”
Po prawie dekadzie spędzonej w stałym domu Natalie i Sunshine są teraz całkowicie przestraszone i przytłoczone nową, a właściwie starą sytuacją. Według schroniska obie jedzą bardzo mało, przyciskają głowy do rogów swojego kojca i nie reagują na pieszczoty ani uspokajające gesty.
W poście schronisko prosi o „siłę, modlitwy i dobre życzenia” dla kotek. „Tylko czas może uleczyć ich złamane serca i przywrócić im zaufanie” – podkreśla organizacja.
Nagła rezygnacja spowodowała chaos w schronisku dla zwierząt
Wbrew informacjom podanym przez Newsweek, rzecznik organizacji wyjaśnił, że Natalie i Sunshine zostały uratowane w 2016 roku. Do zeszłego tygodnia nie było żadnego kontaktu z ówczesną rodziną adopcyjną, aż nagle otrzymano e‑mail. Właściciel musiał oddać koty, ponieważ wprowadza się do nowego mieszkania, w którym zwierzęta są zakazane.
„Nie chcemy szukać winnych,” podkreślił rzecznik, „ale byłoby wskazane, aby właściciele zwierząt nie wprowadzali się do lokali, w których zwierzęta są zabronione.”
Szczególnie problematyczne było nagłe oddanie zwierząt. Żądanie natychmiastowego przyjęcia kotów wywołało duży zamęt. Zaplanowane akcje ratunkowe musiały zostać odwołane, w wyniku czego niektóre kocięta zostały na ulicy. Dodatkowo schronisko musiało samodzielnie zająć się dokumentacją weterynaryjną kotów.
W komentarzach pod artykułem wielu użytkowników wyraziło współczucie dla obu kotów. Komentarze takie jak „Biedne maleństwa” czy „Łamie mi się serce” pojawiają się coraz częściej. Pozostaje nadzieja, że te futrzane przyjaciółki znajdą nowy, kochający dom.