Shila, kotka z Zug, była nawet sama u fryzjera: pośrednictwo wkrótce się rozpocznie
Od Helen Hoffmann
Oldenburg – Dla podróżnej kotki Shili schronisko w Oldenburg otrzymało liczne zgłoszenia.
„Telefon nie milczy”, powiedział opiekun zwierząt Benjamin Heyer dla Deutsche Presse-Agentur. „Maile napływają jak z rękawa.” Schronisko postanowiło nie przyjmować już kolejnych zgłoszeń i podjąć decyzję najpóźniej na początku nadchodzącego tygodnia.
Celem jest znalezienie wspaniałego nowego domu. Takie samo podejście ma dotyczyć wszystkich zwierząt ze schroniska, podkreślił Heyer.
Ufała czarno-biała kotka niedawno stała się sensacją, gdy wyruszyła pociągiem z Berna w powiecie Wesermarsch do Bremy. Została zatrzymana na posterunku policji federalnej, a następnie trafiła do Bremskiej Pomocy Kociej. Tam odebrała ją jej ówczesna właścicielka.
Krótko potem kobieta odebrała podróżną zwierzę z schroniska – z ciężkim sercem, jak relacjonował opiekun Heyer. Powodem były ciągłe wyprawy kotki, związane z nimi niebezpieczeństwa i zmartwienia.
Kotka Shila jechała pociągiem i poszła do fryzjera.
Według relacji poprzedniej właścicielki, około 18‑miesięczna kotka nie tylko wsiadała do pociągów, ale także chodziła do fryzjera i na zakupy do supermarketu. „To najodważniejsza kotka, jaką można sobie wyobrazić” – powiedział Heyer.
Jednakże ta futrzana dama jest bardzo przyjazna. „Dogaduje się ze wszystkimi”. Schronisko poszukuje dla niej domu pełnego różnorodności i z minimalnym ryzykiem w okolicy.