Kobieta zaprzyjaźnia się ze starszą parą: potem dzieje się coś wzruszającego.
Los Angeles (Kalifornia/USA) – Kiedy Colleen Bordeaux (39) wprowadziła się ze swoim mężem do nowego domu, postanowiła przedstawić się sąsiadom. To, co wydarzyło się zaraz potem, z pewnością nie przyszło jej wtedy do głowy.
Jak przyznała w krótkim filmiku na Instagramie , ona i starsze małżeństwo z sąsiedztwa, składające się z Shirley (90) i Kena Dionzona (92), zostali już najlepszymi przyjaciółmi.
„Nie mamy tutaj w Los Angeles rodziny” – wyjaśniła młoda kobieta w wywiadzie dla Newsweek. „To, że mamy Shirley i jej męża Kena od razu pod sobą … jest po prostu cudowne”.
Co jest szczególnie ważne teraz: Colleen i jej partner niedawno zostali rodzicami małego chłopca o imieniu Ryder. Pierwsze miesiące z tym małym skarbem nie zawsze były różowe.
Choć matka Colleen przyjechała na około dwa tygodnie, by aktywnie pomóc córce, kiedy potem wróciła do domu, 39‑letnia poczuła się przygnębiona.
„To był najgorszy dzień po porodzie” – wspomina. Dlatego ogromnym błogosławieństwem było to, że Shirley od razu przybyła na pomoc tej małej rodzinie, mimo swojego podeszłego wieku.
Na Instagramie Colleen opisała niezwykłą przyjaźń.
Colleen nie chce mieć przyjaciółek-mam w swoim wieku
Tak więc 90‑letnia codziennie zaglądała, aby zobaczyć trio, przynosiła im świeżo przygotowane posiłki i zajmowała się drobnymi obowiązkami domowymi dla swoich przyjaciół.
„To było wspaniałe mieć Shirley u mego boku, kiedy jednocześnie zostawałam matką i przedsiębiorczynią, bo zawsze była przy mnie” – wyjaśniła dalej. Podczas ciąży Colleen jeszcze założyła własną firmę. Dzięki temu mała praca czeka na nią przez całą dobę.
Choć nowa mama jest nieustannie namawiana, by nawiązywać kontakt z innymi rodzicami w jej wieku, ona nie ma na to ochoty – przynajmniej od momentu, gdy poznała sąsiadów.
„Nie potrzebuję innych matek, które są po prostu zajęte i przytłoczone” – dodała. „Potrzebuję wspaniałych pań na emeryturze, takich jak Shirley, które mogłyby podzielić się ze mną swoją życiową mądrością.”