Kobieta prezentuje trzy największe przesady swojego psa – i wywołuje łzy ze śmiechu
Boston (Massachusetts) – Ten pies sprawia, że wszyscy są szczęśliwi, kiedy on jest nieszczęśliwy – przynajmniej tak można przesadnie ująć. A tak naprawdę: Golden Retriever Wally z Bostonu jest znany z tego, że bardzo emocjonalnie reaguje na wydarzenia w swoim życiu. W jego licznych, udanych hitach na Instagramie i TikToku dominuje jedna emocja: smutek.
W weekend właścicielka Wally’ego, Julia, opublikowała kolejny wirusowy hit – wideo, w którym przedstawia trzy największe przejaskrawienia swojego czworonoga. W zasadzie Wally w każdej z tych scen jest przygnębiony do granic śmierci – przynajmniej tak to wygląda.
Pierwszy moment jest najłatwiejszy do zrozumienia. W nim pies z frustracją uderza głową w sofę.
Powód: Julia właśnie wyjaśniła mu, że ona i jej mąż Tim wybierają się na wakacje – tym razem bez swojego futrzanego przyjaciela. Nic dziwnego, że Wally w tej chwili nie wykazuje żadnego entuzjazmu.
Druga scena jest już łatwiejsza do strawienia. Po dniu spędzonym na plaży Wally siedzi w samochodzie cały mokry. Teraz ma wrócić do domu. Okazuje się jednak, że to go nie cieszy. Z opuszczoną głową siedzi tam, wyraźnie sfrustrowany, jakby świat miał runąć.
Najbardziej dramatyczny moment pojawia się w ostatniej z trzech scen.
Wirusowy filmik ukazuje zabawne chwile z Golden Retrieverem Wally.
W tym razie Wally znowu siedzi w samochodzie, w którym po wizycie u mamy Julii musi pożegnać się. Wydaje się, że to ciężko przygniata psa. Wally zamyka oczy, jakby chciał uciec przed rozczarowaniem.
Podczas gdy biedny pies wygląda coraz bardziej sfrustrowany, wszyscy inni, którzy nie biorą tego wideo na poważnie, świetnie się bawią. W ramach sprawiedliwości wielu z nich rozsyła też serduszka‑emoji.
Na TikToku ten „występ” Wally’ego w ciągu dwóch dni zebrał już ponad 650 000 odsłon.
A Julia? Myje ręce z zadowolenia, że jej sztuczka z Wallym wciąż tak dobrze się przyjmuje. Dlaczego? Tłumaczy to na własnym profilu na Instagramie: „To, co zaczęło się od publikowania słodkich filmików, przekształciło się w dochód i możliwości, o których nigdy nie śniłam.”
Więcej niż 200 000 dolarów (ok. 170 000 euro) chce sama w 2025 r. zarobić w mediach społecznościowych . Niech ktoś jeszcze powie, że smutny pies nie może przynosić radości!