Czy w Internecie pojawiły się generowane przez KI nagie zdjęcia jej? Byłyca żona Elona Muska stawia poważne zarzuty.
Nowy Jork (USA) – sytuacja wokół Elona Muska (54) platformy X i używanego tam chatbota KI „Grok ” nabiera coraz większego tempa. W centrum krytyki znalazła się teraz Ashley St. Clair (27), matka jego dziecka Romulusa (1).
27‑letnia kobieta oskarża Muska i platformę społecznościową o tworzenie seksualizowanych obrazów jej wizerunku bez jej zgody – w tym przedstawień z jej dzieciństwa, podała BBC. Dla St. Clair było to „masywne naruszenie jej prywatności”.
Co jest tak kontrowersyjnego w nowym chatbotcie? Użytkownicy X mogli dotychczas za darmo używać narzędzia AI do cyfrowego „rozbierania” osób lub umieszczania ich w scenariuszach seksualnych – i to całkowicie bez ich zgody.
„Wyraźnie powiedziałam, że nie zgadzam się na to”, relacjonowała matka w wywiadzie dla BBC. Mimo to platforma wygenerowała obrazy AI, na których była „praktycznie naga i upokorzona”.
Najbardziej szokujące były dla niej przedstawienia z jej młodości. „To odczuwam jak napaść”, dodała.
27‑letnia kobieta przypisuje pełną odpowiedzialność Muskowi i platformie. „To mogłoby zostać natychmiast zakończone”, powiedziała St. Clair, podkreślając, że wystarczy jedno polecenie, aby wszystko zatrzymać.
Elon Musk nie jest świadomy żadnej winy: jego wypowiedzi to „tylko pretekst do cenzury”.
St. Clair skrytykowała również to, że X nie podejmuje wystarczająco zdecydowanych działań przeciwko nielegalnym treściom. „Jeśli coś takiego jest możliwe, to coś jest zasadniczo nie tak”, podkreśliła.
Sam Elon Musk odrzucił zarzuty. Na platformie napisał, że krytyka wobec Grok jest „jedynie pretekstem do cenzury”. „W ten sposób tłumiona jest wolność wypowiedzi”, wyjaśnił Musk.
X zareagował w tej sprawie wprowadzając pewne ograniczenia i uczynił część edycji zdjęć płatną. Dla byłej partnerki Muska ten krok jednak nie jest wystarczający.
„To nie zmienia szkody, jaka już została wyrządzona”, powiedziała Romulus Mutter i dodała, że nie życzy nikomu swojego losu.