Choć nikt się nie kłóci: pozew po XXL‑bitwie na śnieżki! Debata o zimowej zabawie
Od Sabine Dobel
Monachium – Śnieg już zniknął, ale pytanie, czy masywna bitwa na śnieżki może być wykroczeniem, wciąż nurtuje mieszkańców Monachium . Policja złożyła zawiadomienie przeciwko inicjatorowi, który w zeszłym tygodniu wezwał do tej zimowej zabawy setki osób przy Starej Pinakotece.
Istnieje podejrzenie niezgłoszonego wydarzenia, powiedział rzecznik policji na zapytanie. Dalsze rozpatrywanie zgłoszenia wykroczenia leży teraz w gestii referatu administracji powiatowej (KVR), dodał rzecznik policji.
W KVR poinformowano, że odpowiedni akt nie wpłynął dotąd.
Po wezwaniu w mediach społecznościowych w piątek, według relacji świadków, w bitwie na śnieżki wzięło udział około 300 osób przed Starym Pinakoteką.
Inicjator wezwał m.in. na Instagramie po intensywnych opadach śniegu w minionym tygodniu do „największej w Niemczech bitwy na śnieżki”.
„Nie wiem, czy jestem jedynym, który uważa ten pomysł za fajny”, napisał w swoim apelu na Instagramie. Nie zgłosił jednak wydarzenia w KVR.
Nie był świadomy tego wymogu „w takim zakresie”, przyznał po rozmowie z urzędem na Instagramie.
Czy strzela się z armat na bałwany?
Wezwał uczestników do zachowania ostrożności, aby nie rzucać lodowymi bryłkami, nie budować kamieni w kulach śnieżnych i nie celować w głowy. KVR zaleciło mu wycofanie apelu – który jednak miał 25 000 polubień.
Akcja wciąż wywołuje zamieszanie. „Czy KVR strzela z armat na wróble – a może lepiej na kule śnieżne?”, zapytała ODP z ratusza. Frakcja złożyła zapytanie, jak intensywnie media społecznościowe monitorują takie wezwania – i czy organizatorowi rzeczywiście grozi kara.
„Niewątpliwie miasto musi mieć oko na większe zgromadzenia ludzi. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Ale kiedy spontaniczna, zależna od pogody akcja przyciąga tak dużą uwagę, można przynajmniej zapytać o priorytety”, powiedziała ODP.
Również ze strony Pinakotek, na których odbyła się akcja, podjęto walkę na śnieżki w luźnym tonie.
Ludzie dobrze się bawili i wszystko przebiegło pomyślnie, skomentowała w piątek rzeczniczka Tine Nehler. Zadbano jedynie o to, by odwiedzający przy wyjściu z Pinakoteki nie zostali nagle trafieni kulami śnieżnymi.
„Poza tym uznaliśmy to za zabawne”, powiedziała. W końcu oprócz prawdopodobnie największej bitwy na śnieżki w Niemczech, odbywającej się wewnątrz Starej Pinakoteki, znajduje się tam największa kolekcja Rubensa w Niemczech.