Bodyguard zamyka drzwi hotelowe przed twarzą Rihanny! Jej reakcja zadziwia.

Nowy Jork (USA) – Jedna krótka chwila wywołuje obecnie na portalach społecznościowych sporo śmiechu. Gwiazda pop Rihanna (37) w piątek niechcący znalazła się w centrum uwagi – a winny był jej ochroniarz.

Sława Rihanny (37) ponownie w zeszłym tygodniu stała się tematem rozmów.
Sława Rihanny (37) ponownie w zeszłym tygodniu stała się tematem rozmów.  © Fotomontage/X/@BuzzingPop

Na platformie X pojawiły się w zeszłym tygodniu nagrania wideo, które uchwyciły niefortunny incydent. Gdy artystka opuszczała „Four Seasons Hotel” w Nowym Jorku, uderzyła ją duża, ciężka drzwiowa brama – nieprzyjemny moment dla popularnej gwiazdy .

Podczas gdy jej ochroniarz po wyjściu z budynku już spoglądał w stronę paparazzi, zupełnie zapomniał o 37‑letniej pannie.

Na krótką chwilę ochroniarz Rihanny trzymał drzwi otwarte – ale najwyraźniej piosenkarka nie zdążyła.

Z impetem wpadła w drzwi wejściowe hotelu. Mimo nieprzyjemnej sceny artystka potraktowała zdarzenie z humorem.

„Co za dżentelmen”, zażartowała 37‑latka.

... ale nie w negatywnym sensie.
... ale nie w negatywnym sensie.  © Fotomontage/X/@BuzzingPop

Muzyczka przywitała fotografów, weszła śmiejąc się do samochodu swojego kierowcy i odjechała. Czy jej ochroniarz przeprosił za wpadkę, czy Rihanna podgrzała mu piekło, pozostaje niejasne.